


Mam zdjęcie, więc jestem. Od kiedy aparaty cyfrowe są tak tanie, zdarzenie nie uwiecznione na fotografii nie istnieje. Można się oburzać i kontestować, można się tym bawić. A nawet kontestatorzy lubią dobrze wyjść na zdjęciu. A potem to zdjęcie umieścic na facebooku, gronie, naszej klasie, goldenline czy gdziekolwiek akurat trzeba mieć profil, żeby obserwować i być obserwowanym w sieci.
Oprócz Idzi, oczywiście. Żeby nie było.
Ten blog jest dla wszystkich przyjaciół, krewnych i znajomych, którzy mieli szczęście (bądź nieszczęscie, dopiero się uczę) wejść w obiektyw mojej nowej zabawki. Oraz dla mnie.
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Postwigilia
Subscribe to:
Komentarze do posta (Atom)
0 Comments:
Post a Comment